-Nie Fritz Infantylny, Fritz Waleczne Serce.-Poprawiłem ją z lekkim uśmiechem na pysku.-A twój tytuł to?
-Ametyst Ametystowe Pióro...-Mruknęła wadera z lekko zmieszaną miną i przeszła jeszcze kilka kroków do przodu.
-Więc.... Ametyst Ametystowe Pióro....Chcesz dołączyć do naszej watahy i zostać szamanką? Czy wolisz nadal wędrować samotnie narażona na różne niebezpieczeństwa?-Zapytałem z powagą.
-Woah! Jednak pan Infantylny potrafi być poważny.-Zaśmiała się znowu, ale po chwili spoważniała.-Dobrze, dołączę i jak prosiłeś zostanę waszą szamanką. To zadanie powinno mi odpowiadać. Czy w watasze jest ktoś poza tobą i jeszcze teraz mną?
-Tak. Mój brat Jason, który jest naszą Betą oraz wadera imieniem Wind, nauczycielka lotnictwa.-Powiedziałem i zamilkłem na chwilę.-Chodź, zaprowadzę ciebie do twojej jaskini.-Powoli ruszyłem w prawo, skrajem bariery.
-....
<Ametyst? Wena siadła D: >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz